Obserwujący

środa, 29 stycznia 2014

Potrzeba rzeczy dla schroniska! Psy bardzo marzną...

Wiem, że dawno nie pisałam, a teraz zwracam się do Was o pomoc


Zima to trudny okres dla zwierzaków ze schroniska dlatego zwracam się z prośbą do Was o pomoc. Jestem wolontariuszką w zgierskim schronisku i psiaki i kociaki potrzebują państwa pomocy.

Potrzeba głównie:
- ubranek, sweterków różnych rozmiarów (psiaki bardzo marzną w boksach)

Potrzeba też:
-karmy
-oleju
-garnków
-obroży/smyczy
- ewentualnie jakis koców
- innych rzeczy, które przydadzą się zwierzakom

Na boksach jest ponad 100 psów, nie mamy tylu ubranek! :(





Za jakiś czas wstawie zdjęcia z zimowej sesji

czwartek, 17 października 2013

Zdjęcia + kręcenie filmików + nieprzyjemne sytuacje

A więc zacznę od tego, że 11 października spotkałam się z koleżanką Zuzią, żeby nakręcić filmiki ze sztuczkami Negry i porobić jej zdjęcia. Negra grzecznie wykonywała polecenia i przy okazji się świetnie bawiła. Niestety tego samego dnia zdarzyły się dwie przykre sytuacje o których wspomnę poniżej.
Nie była to jakaś "profesjonalna" sesja, po prostu takie cykanie fotek, pobawiłam się tez trochę w przerabianie zdjęć więc zdjęcia są jakie są oto kilka z nich:































 \




Jeżeli chodzi o filmiki to koleżanka kręciła je już zwykłą cyfrówką więc będą gorszej jakości. Ogólnie połączę je w jeden dłuższy filmik, ale to jeszcze nie teraz. :)



Teraz opiszę sytuacje o których wspominałam wcześniej. Długo zastanawiałam się czy napisać o tym na blogu, gdyż nie jest to za fajna sprawa i nie powinnam się ją "chwalić". Ale skoro piszę tu wszystko o Negrze to nie mogę opisywać samych zalet. Mianowicie ostatnio Negra zaczęła rzucać się na inne psy. Tego samego dnia miałam dwie sytuacje z Negry udziałem.
  1. Byłam z nią po szkole na krótkim spacerze tylko żeby się załatwiła, bo ja po kilku godzinach w szkole chciałam coś zjeść itd. A więc idę sobię, Negra bez smyczy jak zawsze i nagle podbiega do jamnikowatej suni i od razu z zębami na nią. Ja bardzo się zdziwiłam od razu tam podbiegłam, złapałam Negrę. Nawet nie zdążyłam przeprosić tych dzieci które były na spacerze z tą sunią bo uciekły. Zdenerwowana i zdziwiona zarazem wróciłam do domu.
  2. Potem poszłam właśnie na tą sesję i spotkać się z tą koleżanką na górkę. Wzięłam Negre bo to spotkanie już dawno było umówione i nie chciałam znowu odkładać tylko ze względu na jeden wybryk poza tym chciałam żeby Negr się trochę wybiegała. Z godzinkę zajęło nam kręcenie filmików i robienie zdjęć, oczywiście było to w formie zabawy. Już w miarę zmęczona Negra chodziła sobie a my siedziałyśmy i rozmawiałyśmy. Oczywiście pamiętałam o wcześniejszej sytuacji i miałam Negra caly czas na oku i w miare możliwości blisko siebie. Nagle ni stąd ni zowąd przybiegł jakiś mały samiec. Negra od razu do niego podleciała z zębami. Znowu byłam strasznie zdziwiona tym bardziej, że nawet nie powąchała tego psa tylko od razu atak. Znowu totalnie się wkurzyłam i Negra poszła na smycz.
Teraz chodzi cały czas na smyczy albo w kagańcu i puszczam ją jak jest jakieś w miarę bezpieczne miejsce. Tylko, że dla mnie to jest męczarnia dla niej pewnie też. Zawsze dziwiłam się ludziom, którzy prowadzają cały czas woje psy na smyczach i nie dają się wąchać z innymi psami a teraz sama mam taki problem. Juz teraz Negra jak jest na smyczy i widzi nawet z daleka innego psa to przyjmuje postawę bojową. Najgorsze jest to, że zmieniła się ona tak nagle...

Zawsze był to pies, taki, że jej ufałam. Chodziłam sobie na górkę ze znajomymi, było pełno, dzieci, psów, ale wiedziałam, ze nic ona nie zrobi i zawsze robiła furorę, dzieciaki chętnie się z nią bawiły.Jak jakieś małe pieski na nią warczały lub chciały podgrywać Negra je ignorowała i szła dalej. Mogłabym rzec, że dla mnie był to pies idealny.No właśnie BYŁ.

Teraz nie wiem co mam robić nie chce jej separować od psów, muszę ją odzwyczajac agresji, ale nie jest to takie proste, gdyż nie chcę narażać innych psów na niebezpieczeństwo. Już straciłam cały ten entuzjazm ze spacerów, już mrtwię się o to, że jakiś pies podbiegnie. A zawsze Nega była puszczona, wszyscy na osiedlu znali ją jako mądrego, łągodnego psa. Szczerze nie wiem co mam robić... :/

Wydaję mi się, że może to być efekt tego, że ona została pogryziona przez psa jakiś czas temu... i przez to jedno pogryzenie nie dość, że cierpiała fizycznie to teraz ma jeszcze cierpieć psychicznie?!! -.-



wtorek, 17 września 2013

Sesja i spacerek w lesie

Po przetestowaniu szarpaka polarowego o którym pisałam w poprzednim poście Gosia zrobiła mi i Negrze kilka zdjęć. Właściwie wstawiam 3. Bardzo dziękuję jej za zdjęcia i polecam współpracę z nią, miłe towarzystwo, ładne zdjęcia w bardzo dobrej cenie ;)






To mamy teraz jako zdjęcie główne na blogu. Podoba się? Czy poprzednie było lepsze?





Natomiast w poniedziałek pojechałam z Negrą do lasu zgierskiego spotkać się z koleżanką Sandrą i jej psem Keysi. ( jest to sunia adoptowana właśnie ze schroniska MEDOR) Negra na początku bała się, miałą podkulony ogon i była niepewna, ale jak tylko zobaczyła koleżankę poczuła się pewniej i biegała z kitą do góry. Dziewczyny tak wariowały, że nie dałam rady zrobić im normalnych zdjęć, nie mówiąc już o tym, że nie było możliwe zrobić im ładne zdjęcia. Potem poszłyśmy do sklepu, a psy na chwile przywiązałyśmy, grzecznie razem czekały, i wąchały się z młodziutkim huskim przez kraty. :)












Potem poszłyśmy na przystanek i wróciłyśmy do domu, Negra była bardzo grzeczna w tramwaju. Nie wiem czy aż tak strasznie wygląda, że jak ludzie chcą wsiąść do tramwaju i ją zobaczą to idą do drzwi na drugim końcu wagonu, ale to już nie mój problem ;p.

Właściwie nie wiem jak to będzie z tym frisbee, gdyż Negra nie za bardzo lubi je łapać, traktuje to jak przymus, poza tym zaczęła kuleć i nie wiem czy ten sport jest dla niej odpowiedni, musimy to przemyśleć.
Ale za to cały czas uczymy się nowych komend i świetnie jej idzie, za jakiś czas postaram się kręcić krótkie filmiki z poszczególnymi sztuczkami, a potem jakoś skleić to w całość :)



Zapraszam do dołączania oraz komentowania bloga :)



sobota, 14 września 2013

Testowanie szarpaka polarowego firmy WOOF

Firma WOOF wysłała mi szarpaka polarowego do testów. Był bardzo starannie wykonany, biało-niebieski, tak zwana "ośmiornica", ładnie się prezentował. Jednak wygląd to nie wszystko, szarpak musiał zmierzyć się z zębami Negry :) Gosia z Manią przyjechała do mnie na osiedle, wzięłam Negrę i poszłyśmy na górkę. Jak tylko Negra zobaczyła szarpak zaczęła skakać, szczekać i się cieszyć. Potem zaczęła szarpać, warczeć i wariować, myślałam, że go rozerwie, ale wytrzymał wszystko. Mania również przeciągała się szarpakiem i tak mocno trzymała, że aż zawisała w powietrzu :P No to kilka zdjęć.













Szarpak bardzo rozciągliwy, wytrzymały, ale zarazem miękki więc psy chętnie się bawią. Bardzo miło współpracowało mi się z tą firmą. Polecam


sobota, 31 sierpnia 2013

Różne spacerki

W czwartek byłam z Negrą i z koleżanką Agatą na pabiance. ( jest to miejsce gdzie są różne pola, drzewa, stawy, ogólnie dużo miejsca do biegania) Chodziłyśmy jakieś 2 - 3 godziny, Negra pływała, biegała, zwiedzała, trochę ćwiczyłyśmy frisbee.
W piątek byłam w parku na zdrowiu. Była też Gosia z Manią, Julia z Schejrą i Jessie, Patrycja z Nadią, Asia z Juniorem i Iza z Janką. Ćwiczyłam z Negrą skoki do wody i bardzo dobrze jej szło, bo za pierwszym razem jak rzuciłam to Negra skoczyła dalej niż poleciała piłeczka. Potem byłyśmy trochę się przejść i znowu poszłyśmy nad staw. Ogólnie spacerek trwał jakieś 3 godziny. Negra nie dość, że szalała w parku to jak wróciła do domu zamiast się położyć to zaczęła się bawić szarpakiem, ten pies jest nie do zmordowania :D

Niestety nie mam zdjęć z tych dwóch dni 


W sobotę ( dzisiaj) pojechałam z Agatą na osiedle Widzew spotkać się z kolegą Patrykiem i jego sunią labradora Riki. Chodziliśmy gdzieś po polach, Negra wykąpała się w jakimś brudnym zbiorniku wodnym ( akurat muszę ja dzisiaj wykąpać), a potem usiedliśmy. Negra co chwile wyjmowała sobie piłeczkę z mojego plecaka, bawiła się też z Riki wielkim kijem. Znowu trochę próbowałyśmy łapać frisbee, ale Riki zabierała je Negrze. Ogólnie miło spędzone 5 godzin. Zdjęć też mało bo bateria w aparacie padła po 3 minutach, więc musiałam posłużyć się telefonem.










Tak ładnie szły razem na smyczy 





Jak wracałyśmy to Negra była zmęczona i o dziwo położyła się w autobusie. Teraz sobie leży na balkonie i odpoczywa. I to by było na tyle...


Zapraszam do komentowania oraz dołączania do bloga :) 

środa, 28 sierpnia 2013

Sesja Negry

Negra dostała się do agencji reklamowej DOG MODEL więc potrzebowałam 6 dobrych zdjęć, żeby im wysłać. Wczoraj spotkałam się z Gosią w parku w Zgierzu i zrobiła Negrze kilka ciekawych zdjęć.
Oto rezultaty:







3 zdjęcia statyczne






3 w ruchu


Jest jeszcze kilka dodatkowych, postaram się wstawić w jak najkrótszym czasie.



Tak wg dopiero raz ćwiczyłyśmy łapanie frisbee, a Negra dobrze sobie radzi co widać na zdjęciach, jestem z niej bardzo dumna :) Niestety zęby ma ze stali i plastikowe frisbee już praktycznie nie nadaje się do rzucania, muszę nas zaopatrzyć w jakiś lepszy sprzęt.


Zapraszam do komentowania i dołączania do bloga :)




poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Kilka spraw

Dawno mnie nie było, ale teraz coraz częściej będę pisać posty. Negra 23 sierpnia miała zdjęte szwy i już jest zdrowa, czekam tylko, aż jej sierść odrośnie w tamtym miejscu.




Na spacerach trochę wariuje, wszędzie chce biegać, wszystko musi obwąchać, ale zapanuję nad tym.
Mam zamiar ćwiczyć z nią skoki do wody i za rok może na jakiś konkurs DOG DIVING się pojedzie bo Negra uwielbia pływać i biegać więc będzie to dla niej idealne. Zaczniemy również pomału ćwiczyć łapanie frisbee,ale najpierw ja muszę opanować techniki rzutów. :P Musimy też wreszcie iść na sesję do Gosi :)



Tak wg ostatnio zorientowałam się, że Negra może być mieszanką flat coated retrievera bo jest troszkę podobna z wyglądu i charakteru tzn uwielbia aportować, pływać.

Flat Coated Retriever
Negra




Ostatnio również dostałam anonimową wiadomość do skrzynki pocztowej, brzmi ona tak:


To co ten ktoś sobie myśli? Że mój pies załatwia się na klatce schodowej czy co?
Pewnie ktoś wdepnął i przyniósł z dworu, a ja zostałam bezpodstawnie osądzona dlatego, że mam psa.
I zamiast mi normalnie powiedzieć to trzeba było wysyłać anonima?
Takich mam "kochanych" sąsiadów. 




Czekam na komentarze i dołączanie do bloga :)